|
|
|
paszcza |
z korespondencji prawie urzędowej Witam Cię Beato serdecznie
Dzisiaj odczytałem Twojego emaila i nie zgadzam się abyś przyjeżdżała autobusem,
o godz 18 30 będę w Gdańsku na Ciebie czekał i nie ma innej alternatywy.
Pozdrawiam
Zenon
2012-05-25 skomentuj (0)
how are things on the west coast? Nie rozstaję się z czkawką. Dużo piję, więc powodem nie jest brak płynów. Się masz, bo się nie odzywasz ostatnio? Włączyłam Barego Białego, bo do cydru doskonały i do lata, a zwłaszcza do wieczoru. Jest tak gorąco na Wyspie, że kolejną noc spędzę w towarzystwie bezsenności, no to let the music play.. Się już przełączył, ot taka zasada losowego wybierania dźwięków. Today my heart swings.. jo, chciałabym.
2012-05-22 skomentuj (0)
zaczęło się!
2012-05-20 skomentuj (4)
warning sign Po zamykającym film kawałku wzięło mnie na Coldplay'a. I tak sobie słucham i słucham, i słucham. Jest mi bardzo spokojnie, ale będę posądzana o doła, zawsze jestem, gdy mało mówię.
2012-05-19 skomentuj (0)
każdy ma jakiegoś bzika.. Jestem purchawą, wielkim PMSowym balonem nienawidzącym ludzi. Jestem niemłodą amatorką szwalnictwa, z wielkim zapałem i miernym efektem. Jestem fanką kawałka Rehab, ostatnią dobę żywię się koktajlami mlecznymi wg receptury podejrzanej w Mad Men. Jestem hejterką korporacji, zwłaszcza takiej jednej, a mam dziesięć dni na podjęcie decyzji zagrania głównej roli menadżera od piniendzy w RR. Jestem tak nieforemna, że jedynie noszenie bluzek tyłem do przodu nadaje mi wygląd możliwy do zaakceptowania.( Już słyszę za tydzień komentarz Dziadka Franka na ten temat!) Jestem idealnym kandydatem na latarnika/ żonę latarnika, innymi słowym marzy mi się sielanka: starzy ludzie i morze. Jestem w piątkowy wieczór fanką Dżeka Łajta, o czym wiedzą moi sąsiedzi, których mimo mieszkania tutaj już kolejne lato nadal nie znam( i niech tak zostanie). Jestem czyimś ABeCadłem i wiedząc to cierpliwe czekam, bo nic na siłę - I wish you were here.. napisz kiedy będziesz mógł zadzwonić, albo zadzwoń kiedy będziesz mógł pisać. I tak dalej, a koktajle robię najlepsze na świecie, szejki z Maka przy moich to dużo niższa półka. Naprawdę. I sama nie wiem, jakie hobby mam.. wybrać jako dominantę. No dobra, muszę iść do sklepu prawie nocą. Zdarza się. Good night and good luck!
2012-05-18 skomentuj (0)
Let's be drunk all day, ok? A Ryszard Tymański przyszedł dzisiaj do pracy pijany. I to jest postawa godna naśladowania: obowiązki przede wszystkim.
2012-05-17 skomentuj (0)
'everybody dies'( 177th) Uwaga: spoiler! Ostatni odcinek Hałsa( wiem, powinnam pisać lumpobloga w stylu Kasi Tusk o szortach Zoe Hart z serialu Hart of Dixie...) będzie miał premierę w przyszły poniedziałek. Dzisiaj obejrzałam go poprzedzający, czyli 176 sumując wszystkie sezony - spokojnie, nie liczyłam, w wikipedii sprawdziłam( oj, to tylko 125h z codzienności). Łilson umiera( prezentkontinjus) na raka, a Hałs zmaga się z drzemiącą w nim empatią, bo to, że wszyscy kłamią nie zmienia faktu, że prawdziwy przyjaciel to najważniejszy człowiek w życiu i... gdy odejdzie to będzie chujnia, jak go nie będzie. Jak u Was z przyjaźnią? U mnie dobrze, raczej na pewno. Tak sądzę. Poza tym nic nowego. Dni powszednie celebruję z sobą samą i nie jest nam źle, no dobra bywa średnio w perspektywie tego, iż piękna wiosna Panie i tęsknimy za nami siedzącymi w harfie traw na wzgórzach. Tęsknię. Romans z Wszawą winny eskalacji mojej tęsknoty. Jeszcze trzy lata temu tęsknotę za Gniewem, Mamą i Twiggy wywoływały lądowania w UK i Skalniakowie. A potem... 'nic nie dzieje się be przyczyny.' Idealną( na swoją miarę) codzienność mam utkaną w swojej głowie, ale jest tak niedopasowana do schematów, że wypieram ją z każdym łykiem mleka. Wszak rozsądek mówi: pij mleko - będziesz wielki, i o tym mówią także moje ujęcia w wykonaniu kochanej, włoskiej Sol! Zwyczajnie jestem zablokowana względem publicznego notowania, niczym zastałe masy kałowe, się zdarza na kanale Club.
2012-05-16 skomentuj (0)
|
2012 Tagi |